Większość decyzji o nowej stronie zapada z jednego z dwóch powodów. Pierwszym jest presja zewnętrzna – ktoś zobaczył lepszą stronę konkurencji, ktoś powiedział, że obecna wygląda nieaktualnie, ktoś doradził, że czas na coś nowego. Drugim jest wewnętrzne poczucie, że coś nie gra, że strona nie robi tego, co powinna, że trzeba coś z tym zrobić.
Oba powody są uzasadnione. Ale żaden z nich sam w sobie nie mówi, czy firma jest gotowa na nową stronę. Gotowość to nie jest odczucie, że nadszedł czas. To konkretne warunki, które sprawiają, że projekt ma szansę zakończyć się czymś, co faktycznie działa – a nie kolejną stroną, do której firma wróci za rok z tymi samymi problemami.
Czy wiesz, do kogo ma być skierowana nowa strona?
To jest pierwsze pytanie, które warto zadać – i pierwsze, na które wiele firm nie ma konkretnej odpowiedzi:
- Do kogo konkretnie trafi ta strona?
- Kto jest typowym klientem, który na nią wejdzie, czego szuka i z jakim problemem przychodzi?
- Czy to jest osoba, która zna firmę i szuka potwierdzenia decyzji, którą już prawie podjęła?
- Czy ktoś, kto dopiero rozpoznaje opcje i porównuje kilku wykonawców?
- Czy właściciel małej firmy, czy menedżer w większej organizacji?
Strona, która nie wie, do kogo mówi, mówi do wszystkich jednocześnie – i zazwyczaj nie trafia w punkt do nikogo. Jeśli odpowiedź na to pytanie jest mglistym “ktoś, kto potrzebuje naszych usług” – firma nie jest jeszcze gotowa. Jeśli jest konkretna i wynika z realnego doświadczenia z klientami, projekt ma solidny punkt startowy.
Czy oferta jest poukładana na tyle, żeby można ją pokazać?
Strona internetowa nie układa oferty. Pokazuje to, co już jest. Jeśli oferta nie jest poukładana przed projektem, strona to uwidoczni i każdy użytkownik, który na nią trafi, poczuje to w trakcie czytania, nawet jeśli nie będzie wiedział, co konkretnie mu przeszkadza.
Poukładana oferta to nie jest lista usług z cenami. To odpowiedź na kilka pytań, które pojawiają się po stronie użytkownika zanim zdecyduje się napisać:
- Co dokładnie robi firma i dla kogo.
- Co klient dostaje na końcu współpracy.
- Czym firma różni się od innych, którzy robią to samo.
- Jakie są kolejne kroki po kontakcie.
Jeśli właściciel firmy nie potrafi odpowiedzieć na te pytania bez dłuższego zastanowienia albo odpowiedzi zmieniają się w zależności od rozmówcy – oferta wymaga doprecyzowania zanim projekt strony się zacznie. Strona nie zrobi tego za firmę.
Czy masz coś konkretnego do pokazania?
Strona, która buduje zaufanie, robi to konkretem. Nie zapewnieniami o jakości i profesjonalizmie, ale przykładami pracy, które można zobaczyć i ocenić. Opiniami klientów, które opisują realne doświadczenie, a nie szablonową pochwałę. Informacją o tym, kto stoi za firmą i co go kwalifikuje do wykonania tej pracy.
Firma, która dopiero zaczyna i nie ma jeszcze nic do pokazania, może mieć stronę – ale musi być świadoma, że jeden z najważniejszych elementów budowania zaufania na razie będzie pusty albo minimalny. To jest coś, co można rozbudowywać w czasie, ale warto to wiedzieć przed projektem.
Firma, która ma kilka lat doświadczenia, zrealizowane projekty i zadowolonych klientów – ma w rękach materiał, na którym strona może naprawdę pracować. To jest jeden z warunków gotowości, który trudno zastąpić czymkolwiek innym.
Czy wiesz, czego poprzednia strona nie robiła?
Jeśli to nie jest pierwsza strona, warto zadać pytanie, które rzadko pada przed nowym projektem: dlaczego poprzednia nie działała? Co konkretnie nie działało i skąd o tym wiadomo?
Firma, która odpowiada na to pytanie ogólnikiem wyglądała nieaktualnie albo nie podobała mi się estetycznie, wie co najwyżej, że strona nie spełniała oczekiwań wizualnych. To jest za mało, żeby nowy projekt był inny niż poprzedni – poza wyglądem.
Firma, która wie, że poprzednia strona nie generowała zapytań, bo nie było na niej jasnej oferty. Albo że użytkownicy wychodzili bez kontaktu, bo nie wiedzieli, co zrobić po przeczytaniu. Albo że każda zmiana wymagała kontaktu z wykonawcą i osobnej wyceny – ta firma wie, czego potrzebuje i może wymagać od nowego projektu czegoś konkretnego. Odpowiedź na pytanie, co nie działało, jest mapą tego, co nowa strona musi robić inaczej.
Dlaczego większość firm robi stronę internetową dwa razy?
Czy wiesz już skąd pozyskasz ruch na swoją nową stronę?
Strona, która nie ma skąd czerpać ruchu, nie będzie przynosić kontaktów niezależnie od tego, jak dobrze jest zaprojektowana. Użytkownicy muszą na nią trafić – przez wyszukiwarkę, przez reklamę, przez polecenie, przez social media.
Gotowość na stronę oznacza też gotowość na odpowiedź na pytanie, skąd mają przychodzić użytkownicy. Jeśli plan jest taki, że strona pojawi się w wynikach wyszukiwania i zacznie przynosić ruch organicznie – to jest realistyczne, ale wymaga czasu i odpowiedniego projektu od początku. Jeśli plan zakłada płatną reklamę od pierwszego dnia – projekt strony powinien być pod to zoptymalizowany.
Firma bez żadnego planu na ruch traktuje stronę jako cel, a nie narzędzie. I taka strona zazwyczaj istnieje, ale nie robi nic poza istnieniem.
Czy jest ktoś, kto będzie dbać o stronę po jej uruchomieniu?
To jest pytanie, które rzadko pada przed projektem i bardzo często pojawia się kilka miesięcy po uruchomieniu strony – kiedy oferta się zmienia, kiedy trzeba zaktualizować zdjęcia, kiedy pojawia się nowa usługa, którą warto opisać.
Strona, która nie jest aktualizowana, starzeje się szybciej niż strona, na której regularnie coś się dzieje. I firma, która nie ma ani czasu, ani osoby odpowiedzialnej za utrzymanie strony, powinna to wiedzieć przed projektem – bo to wpływa na to, jak strona powinna być zbudowana. Im prostsza w edycji, tym mniejsze ryzyko, że za rok będzie wymagać pomocy wykonawcy przy każdej zmianie. Gotowość na stronę to też gotowość na to, co dzieje się po jej uruchomieniu.
Zastanawiasz się, czy to właściwy moment na nową stronę internetową?
Nowa strona ma sens wtedy, gdy odpowiada na realną sytuację firmy, a nie wyłącznie chwilową potrzebę. Sprawdź, jak planuję projekty z myślą o ich trwałości i późniejszym rozwoju.
Kiedy odpowiedzi na te pytania są konkretne to dopiero wtedy tak naprawdę projekt ma sens
Nie ma jednej konkretnej chwili, w której firma jest gotowa na stronę. Ale są sytuacje, w których projekt ma znacznie większą szansę na dobry efekt niż w innych.
Firma, która wie, do kogo mówi, ma poukładaną ofertę, ma coś konkretnego do pokazania, wie, czego poprzednia strona nie robiła i ma plan na to, skąd będą przychodzić użytkownicy – ta firma jest gotowa. Projekt, który zaczyna się w tym momencie, ma fundament, na którym można budować coś, co faktycznie działa.
Firma, która na połowę tych pytań odpowiada nie wiem albo jakoś to ustalimy w trakcie – ta firma może skończyć z nową stroną, która za rok wymaga przebudowania z tych samych powodów co poprzednia. Czas poświęcony na te pytania przed projektem jest zawsze lepiej wydany niż czas poświęcony na drugi projekt po kilku miesiącach.
Jeśli po przeczytaniu tego wiesz, że jesteś gotowy
Jeśli znasz odpowiedzi na powyższe pytania i szukasz kogoś, kto zaprojektuje stronę z myślą o tym, co firma faktycznie potrzebuje – wypełnij formularz poniżej.
Jestem freelancerem z kilkuletnim doświadczeniem w projektowaniu i wdrażaniu stron WordPress. Przed każdym projektem chcę zrozumieć, gdzie firma jest teraz i co strona ma osiągnąć. Ta rozmowa jest pierwszym krokiem każdego projektu, który prowadzę – i jednym z ważniejszych.