Dlaczego większość firm robi stronę internetową dwa razy? - Codemove - Tworzenie stron internetowych Onepage, Multipage, Landing page

Dlaczego większość firm robi stronę internetową dwa razy?

Wiele firm często robi swoją stronę internetową dwa razy. Firmy wracają do tematu po czasie, kiedy pojawiają się problemy. To nie przypadek, tylko efekt konkretnych decyzji podjętych już na początku projektu.

Obserwacje
8 min czytania

Większość moich klientów trafia do mnie kiedy potrzebuje nie pierwszej strony internetowej, a drugiej.

Okazuje się, że ich pierwsza strona zazwyczaj wygląda dobrze w dniu oddania. Działa, wszystko jest wdrożone zgodnie z ustaleniami i na pierwszy rzut oka nie powinno być z nią problemów. Niestety, dopiero po czasie zaczynają pojawiać się nieprzewidziane sytuacje. Przychodzi moment, kiedy klient chce coś zmienić, dodać nową usługę, poprawić treści albo rozbudować stronę. I wtedy okazuje się, że to nie jest takie proste. Czasem może okazać się, że pomimo że strona jest w internecie już dobrych kilka miesięcy, to klientów jak nie było tak nie ma. Wtedy zaczyna się szukanie osoby, która to poprawi, a razem z tym pojawiają się kolejne komplikacje.

Pierwsza realizacja bardzo często staje się momentem, który pokazuje, gdzie najczęściej pojawiają się problemy. Dopiero druga decyzja jest podejmowana z większą świadomością i prowadzi do rozwiązania, które ma działać nie tylko na starcie, ale również w dłuższej perspektywie.

Co zwykle mają wspólnego takie strony internetowe?

Niezależnie od branży, problemy wyglądają bardzo podobnie. Strony są różne wizualnie, często dopasowane do konkretnej firmy i na pierwszy rzut oka zrobione poprawnie. Różni się kolorystyka, układ czy styl, ale sposób działania i późniejsze problemy powtarzają się niemal identycznie.

Najczęściej pojawia się:

  • brak realnych efektów – ruch na stronie może się pojawiać, ale nie przekłada się to na zapytania. Użytkownicy wchodzą, przeglądają i wychodzą, bo strona nie prowadzi ich do żadnej konkretnej decyzji
  • trudna lub ograniczona edycja – zmiana prostego tekstu zajmuje więcej czasu niż powinna albo wymaga wiedzy, której klient nie ma. Panel jest nieczytelny albo tak zbudowany, że łatwo coś przypadkowo przestawić
  • problemy przy wprowadzaniu zmian – dodanie nowej usługi czy sekcji powoduje, że coś innego się psuje. Układ przestaje być spójny, a każda zmiana zaczyna wpływać na inne elementy strony
  • konieczność przebudowy albo stworzenia strony od nowa – w pewnym momencie okazuje się, że łatwiej zrobić stronę od początku niż próbować ją rozwijać. Struktura nie pozwala na rozbudowę, a każda zmiana generuje kolejne problemy

Na początku wszystko wygląda w porządku. Strona działa, można ją pokazać klientom i nie ma oczywistych błędów. Problemy pojawiają się dopiero w momencie, kiedy strona ma zacząć realnie pracować w firmie. Kiedy trzeba coś zmienić, dostosować komunikację, dodać nowe elementy albo zacząć wykorzystywać ją w działaniach marketingowych.

Wtedy okazuje się, że projekt nie był przygotowany na takie sytuacje. Każda zmiana wymaga więcej pracy, niż powinna, a niektóre rzeczy okazują się trudne albo niemożliwe do wdrożenia bez większej przebudowy. To właśnie w tym momencie widać, że problem nie leży w wyglądzie strony, tylko w tym, jak została przygotowana na początku.

Szukanie wykonawcy strony internetowej w oparciu o najniższą cenę

Przy pierwszej stronie to naturalne. Brakuje wiedzy na co zwrócić uwagę, więc cena staje się głównym kryterium wyboru. Wiele osób po prostu porównuje oferty i wybiera najtańszą opcję, zakładając, że każda strona będzie wykonana podobny sposób. Problem polega na tym, że w tej branży cena bardzo często odzwierciedla sposób wykonania.

Tańsze realizacje najczęściej opierają się na gotowych motywach albo powtarzalnych schematach. Strona jest składana z wcześniej przygotowanych elementów, bez dopasowania do konkretnej firmy. Coraz częściej dochodzą do tego rozwiązania generowane przez AI, gdzie treści i układ powstają bez większego związku z realną ofertą. Jeśli ktoś oferuje stworzenie strony za kilkaset złotych, to można założyć, że jest to realizacja masowa. Taka strona może wyglądać poprawnie, ale nie będzie realnie pracowała na Twoją firmę.

Efekt jest prosty. Na początku wszystko działa i spełnia podstawowe oczekiwania. Dopiero później okazuje się, że strona nie daje możliwości rozwoju, zmiany są utrudnione, a sama obecność w internecie nie przekłada się na realne zapytania. To moment, w którym oszczędność na starcie zaczyna generować dodatkowe koszty za każdą zmianę i konieczność powrotu do tematu stworzenia strony internetowej od nowa. Ostatecznie płacisz więc dwa razy, nie mówiąc o zmarnowanym czasie, w którym porządna strona internetowa mogłaby już pracować na Twoją firmę.

Pominięcie najważniejszego etapu – rozmowy o Twojej firmie

W wielu projektach pomijany jest etap przygotowania. Strona zaczyna się od wyglądu, inspiracji i listy elementów do dodania. Nie ma rozmowy o firmie, nie ma ustalenia strategii ani zrozumienia, jak ta strona ma działać w praktyce.

Brakuje podstawowych rzeczy:

  • struktury
  • celu
  • decyzji, co ma się wydarzyć po wejściu na stronę

W takim modelu projekty powstają bardzo podobnie. Niezależnie od branży, strony mają zbliżony układ, podobne sekcje i bardzo ogólne treści.

Każda firma jest profesjonalna, każda ma doświadczenie, każda oferuje wysoką jakość. Problem polega na tym, że nic z tego nie wynika. Teksty nie odnoszą się do konkretnej działalności, tylko do ogólnych schematów, które można dopasować do dowolnej branży. Efekt to strona, która wygląda poprawnie, ale nie wyróżnia firmy i nie wspiera jej działania. To etap, który wielu twórców pomija, bo wymaga czasu i realnego zaangażowania w zrozumienie biznesu klienta.

Na szczęście da się to bardzo łatwo rozpoznać.

Jeśli ktoś jest w stanie podać konkretną cenę za stronę bez rozmowy o firmie, ofercie i zakresie projektu, to znaczy, że pracuje według gotowego schematu. W takim modelu nie ma miejsca na dopasowanie, bo decyzje są podejmowane z góry, a nie na podstawie Twojej sytuacji.

Brak myślenia o tym, co będzie później

Wiele stron powstaje tylko na chwile obecną. Projekt jest dopasowany do tego, co wiadomo na ten moment, bez uwzględnienia tego, że firma będzie się rozwijać, zmieniać ofertę i realnie pracować na tej stronie.

Na początku wszystko jest spójne. Ustalona jest jakaś strategia, powstaje strona i wygląda to poprawnie. Problem pojawia się po kilku miesiącach. Okazuje się, że pierwotne założenia były tylko domysłem. Firma zaczyna działać inaczej, pojawiają się nowe pomysły, potrzeby i kierunki rozwoju. Strona, która była przygotowana pod jeden scenariusz, przestaje do tego pasować.

Wtedy zaczyna się próba dostosowania projektu do nowej sytuacji. Każda zmiana staje się problemem. Struktura nie pozwala na rozbudowę, a dokładanie kolejnych elementów powoduje, że całość przestaje być spójna. W pewnym momencie bardziej opłaca się zrobić stronę od nowa niż próbować ją dalej rozwijać. To bardzo częsty scenariusz.

Dla przykładu: Strona została przygotowana jako prosta wizytówka w formie strony typu onepage. Po kilku miesiącach pojawia się potrzeba dodania bloga, newslettera, osobnych podstron pod ofertę czy działań pod pozycjonowanie. Taka strona nie jest do tego przygotowana. Jej struktura i sposób wykonania zakładały zupełnie inny cel.

Ostatecznie musi powstać druga strona internetowa, za którą klient płaci ponownie. Problem polega na tym, że można było tego uniknąć, gdyby na początku uwzględnić możliwy rozwój i zaplanować projekt w szerszym kontekście.

Sprawdź moją ofertę

Myślisz o stronie zrobionej raz, a dobrze?

Druga realizacja strony często nie wynika ze zmiany firmy, ale z ograniczeń pierwszego projektu. Sprawdź mój sposób pracy i podejście do stron planowanych z myślą o dalszym rozwoju.

Co już klient wie, podczas szukania kolejnego wykonawcy strony internetowej?

Przy kolejnym podejściu zmieniają się już kryteria wyboru. Mniej ważne staje się pytanie o cenę, bo pojawia się świadomość, z czego ta cena wynika i co się za nią kryje. Klient ma już doświadczenie. Wie, co działało, a co nie. Wie, gdzie pojawiły się problemy i czego chce uniknąć przy kolejnej realizacji.

Zaczynają mieć znaczenie inne rzeczy:

  • proces
  • odpowiedzialność po stronie wykonawcy
  • przewidywalność całej współpracy

Pojawia się też inne podejście do samej strony.

Wygląd przestaje być najważniejszy. Liczy się to, czy strona będzie łatwa w edycji, czy da się ją rozbudować i czy będzie wspierać firmę w dłuższej perspektywie. Jest też świadomość, że dobra strona kosztuje więcej, ale jednocześnie nie wraca jako problem po kilku miesiącach.

Na tym etapie nie chodzi już o zrobienie strony. Chodzi o zamknięcie tematu na dłużej.

Dlatego zaczyna się szukanie osoby, która prowadzi projekt od początku do końca, bierze za niego odpowiedzialność i wie, co robi. Celem nie jest kolejna wersja strony, tylko rozwiązanie, które będzie ostatnim podejściem, a nie kolejnym półśrodkiem.

Jeśli chcesz zrobić to dobrze za pierwszym razem albo po raz kolejny ale ostatni…

Jeżeli jesteś na etapie szukania kolejnego wykonawcy Twojej strony internetowej, to najczęściej wiesz już, gdzie pojawiły się problemy i jakich błędów nie chcesz powtarzać.

Jeśli natomiast dopiero planujesz swoją pierwszą stronę i nie chcesz zaczynać od przypadkowej decyzji, tym bardziej warto dobrze poukładać ten proces dobrze od samego początku.

W obu przypadkach pierwszym krokiem jest rozmowa ze mną. Bez zobowiązań, bez sprzedażowej gadki. Po prostu przechodzimy przez Twoją sytuację, sprawdzamy, czego realnie potrzebujesz i czy ten model pracy będzie odpowiedni. Na tej podstawie można podjąć decyzję, która nie będzie kolejną próbą, tylko zamknie temat strony na dłużej.