Te elementy na stronie internetowej przeszkadzają użytkownikowi - i warto się ich pozbyć - Codemove - Tworzenie stron internetowych Onepage, Multipage, Landing page

Te elementy na stronie internetowej przeszkadzają użytkownikowi – i warto się ich pozbyć

Większość stron ma za dużo niepotrzebnych rzeczy. Za dużo sekcji, za dużo tekstu, za dużo opcji naraz. Każdy zbędny element nie jest neutralny - zajmuje uwagę, która mogłaby prowadzić użytkownika do kontaktu. Usuwanie jest równie ważną częścią projektowania co dodawanie.

Struktura
8 min czytania

Kiedy ktoś buduje stronę internetową, naturalnym odruchem jest dodawanie kolejnych rzeczy. Więcej sekcji, więcej treści, więcej elementów, które mają przekonać użytkownika. Logika jest prosta: im więcej firma o sobie powie, tym większa szansa, że użytkownik, który ją przegląda się skusi.

W praktyce działa to odwrotnie. Użytkownik, który widzi zbyt wiele naraz, nie wie, gdzie ma patrzeć. Uwaga jest zasobem ograniczonym i strona internetowa, która konkuruje sama ze sobą o tę uwagę, przegrywa. Użytkownik nie staje się bardziej zdecydowany – staje się bardziej zmęczony i wychodzi.

Skuteczna strona to nie ta, która mówi najwięcej. To ta, na której nic nie przeszkadza użytkownikowi w dojściu do kontaktu. I bardzo często droga do takiej strony prowadzi przez usuwanie, nie przez dodawanie kolejnych elementów.

Wstęp, który mówi o firmie zamiast do użytkownika

Pierwsza rzecz, którą widzi użytkownik po wejściu na stronę internetową, powinna odpowiadać na jego pytanie, nie na pytanie firmy. Jego pytanie brzmi: czy to jest miejsce, które rozwiązuje mój problem? Pytanie firmy brzmi często: jak powiedzieć, że jesteśmy najlepsi?

Nagłówki i wstępy w stylu jesteśmy firmą z wieloletnim doświadczeniem, działamy z pasją od 2010 roku albo stawiamy na jakość i indywidualne podejście nie mówią użytkownikowi nic, czego potrzebuje w tym momencie. Mówią o firmie, nie do osoby, która szuka rozwiązania.

Ten typ treści nie tylko nie pomaga – aktywnie przeszkadza. Zajmuje pierwsze, najważniejsze miejsce na stronie i wypycha stamtąd informację, która mogłaby zatrzymać właściwego użytkownika. Jeśli wstęp mówi o firmie zamiast do użytkownika, jest pierwszym kandydatem do usunięcia albo całkowitego przepisania.

Sekcje, które są, bo powinny być – nie dlatego, że pomagają użytkownikowi

Wiele stron ma sekcje, które znalazły się tam, bo inne strony w branży tak mają. Nasza historia, nasze wartości, nasza misja, nasz zespół. Razem tworzą część strony, przez którą użytkownik przewija bez zatrzymania – bo żadna z nich nie odpowiada na pytanie, które go interesuje.

Pytanie, które warto zadać przy każdej sekcji, jest proste: czy ta sekcja przybliża użytkownika do kontaktu? Czy po jej przeczytaniu wie coś, czego potrzebuje, żeby podjąć decyzję? Jeśli odpowiedź brzmi nie – sekcja jest kandydatem do usunięcia. Nie dlatego, że te informacje są złe, ale dlatego, że zajmują miejsce i uwagę, które mogłyby być lepiej wykorzystane.

Strona, która prowadzi do kontaktu, nie musi opowiadać całej historii firmy. Musi odpowiedzieć na pytania użytkownika – i tylko na te.

Zbyt dużo tekstu w miejscach, gdzie tekst nie jest potrzebny

Tekst na stronie ma jedno zadanie: dawać użytkownikowi to, czego potrzebuje w danym momencie. Jeśli robi coś innego – wypełnia przestrzeń, opisuje rzeczy, które użytkownik może sam wywnioskować, powtarza to, co zostało już powiedziane wyżej – jest przeszkodą, nie pomocą.

Długie akapity w miejscach, gdzie wystarczyłoby jedno zdanie. Opisy procesów, które są oczywiste dla każdego, kto szuka danej usługi. Powtarzanie tej samej informacji w różnych sekcjach innymi słowami. Każde z tych rzeczy sprawia, że użytkownik musi wykonać więcej pracy, żeby dotrzeć do tego, czego szuka.

Skrócenie tekstu do minimum potrzebnego do podjęcia decyzji nie jest zubożeniem strony. Jest szanowaniem czasu użytkownika i skupieniem jego uwagi na tym, co naprawdę ma znaczenie.

Wiele wezwań do działania naraz

Strona, która w każdej sekcji prosi o coś innego, nie prowadzi do żadnej konkretnej decyzji. Zapisz się do newslettera. Pobierz darmowy poradnik. Sprawdź nasze portfolio. Wypełnij formularz. Zadzwoń. Napisz na czacie.

Każda z tych opcji z osobna jest do przyjęcia. Razem tworzą sytuację, w której użytkownik musi podjąć dodatkową decyzję – którą z tych rzeczy zrobić – zamiast skupić się na jednej, do której strona powinna prowadzić. Część użytkowników w takiej sytuacji nie robi niczego, bo nie wiadomo, co jest najważniejsze.

Na stronie usługowej jest jedna decyzja, do której warto prowadzić użytkownika. Wszystkie inne opcje są rozproszeniem. Usunięcie ich nie ogranicza strony – sprawia, że ta jedna właściwa decyzja staje się oczywista.

Sprawdź moją ofertę

Rozważasz stronę internetową bez zbędnych dodatków?

Projektowanie strony to także decyzje o tym, czego świadomie nie dodawać. Sprawdź, jak planuję strukturę, proces realizacji i zakres strony podporządkowanej konkretnej roli biznesowej.

Pop-upy i elementy, które przerywają proces decyzyjny w połowie drogi

Pop-up z zapisem do newslettera, który pojawia się po pięciu sekundach od wejścia na stronę, robi jedną rzecz: przerywa proces decyzyjny użytkownika w momencie, gdy zaczyna się orientować, czy jest we właściwym miejscu. Zamiast dostać odpowiedź na swoje pierwsze pytanie, musi zamknąć okno, które nie jest związane z tym, po co przyszedł.

Podobnie działają paski z komunikatami, które zasłaniają część treści. Animacje, które ładują się w trakcie scrollowania i powodują przesunięcie tekstu. Elementy, które migają albo przyciągają wzrok w miejscach, gdzie użytkownik powinien czytać.

Każde takie rozproszenie kosztuje. Użytkownik traci wątek, musi wrócić do miejsca, w którym był i czasem po prostu nie wraca. Strona internetowa, która nie rozprasza użytkownika w połowie drogi, jest stroną, która ma większą szansę tę drogę dokończyć.

Elementy techniczne, które spowalniają stronę

Zbędne wtyczki, które nie są używane, ale są aktywne. Duże obrazy załadowane bez optymalizacji. Skrypty, które ładują się jako pierwsze i blokują resztę strony. Każdy z tych elementów nie jest widoczny dla użytkownika wprost – ale użytkownik go czuje, bo strona ładuje się wolniej niż powinna.

Strona, która ładuje się zbyt długo, traci użytkowników, zanim w ogóle zobaczy jej treść. Nie ma znaczenia, jak dobrze napisany jest nagłówek ani jak przemyślana jest struktura, jeśli użytkownik nie doczeka momentu, w którym to zobaczy.

Usuwanie nieużywanych wtyczek, optymalizacja obrazów, ograniczenie skryptów do tych, które są faktycznie potrzebne – to nie są zabiegi kosmetyczne. To decyzje, które wpływają na to, czy użytkownik w ogóle dotrze do pierwszej sekcji strony.

Referencje i opinie, które nie mówią nic konkretnego

Polecam, świetna współpraca, profesjonalne podejście – tego typu opinie są na prawie każdej stronie i prawie nikt ich nie czyta. Nie dlatego, że są fałszywe. Dlatego, że nie mówią nic, czego użytkownik nie spodziewałby się zobaczyć.

Opinia, która nic nie mówi, nie buduje zaufania. Zajmuje miejsce, które mogłaby zajmować opinia konkretna – taka, która opisuje sytuację klienta przed współpracą, co się zmieniło i dlaczego warto. Jeden taki przykład robi więcej niż dziesięć ogólnych pochwał.

Jeśli strona ma sekcję z referencjami złożoną z jednozdaniowych ogólników, lepiej ją usunąć albo zastąpić jedną, dwiema opiniami, które coś mówią. Pusta przestrzeń jest lepszym wyborem niż treść, która nie spełnia swojego zadania.

Wszystko, co nie służy użytkownikowi w drodze do decyzji

To jest ostateczne kryterium, którym warto mierzyć każdy element strony. Czy ten element przybliża użytkownika do kontaktu? Czy daje mu coś, czego potrzebuje, żeby podjąć decyzję? Czy odpowiada na pytanie, które ma w danym momencie?

Jeśli odpowiedź brzmi nie – element jest kandydatem do usunięcia. Nie dlatego, że jest zły sam w sobie, ale dlatego, że strona ma jeden cel i wszystko, co temu celowi nie służy, stoi na przeszkodzie.

Usuwanie jest trudniejszą częścią projektowania niż dodawanie. Wymaga decyzji o tym, czego na stronie nie będzie – i za każdą taką decyzją stoi pytanie, czy użytkownik naprawdę tego potrzebuje, czy tylko firma chciałaby to powiedzieć. To są dwie różne rzeczy i rzadko pokrywają się bez przemyślenia.

Jeśli chcesz strony, na której każdy element ma swoje miejsce i jest tam z konkretnego powodu

Jeśli szukasz kogoś, kto zaprojektuje stronę z myślą o tym, co pomaga użytkownikowi, a nie o tym, co firma chciałaby pokazać – wypełnij formularz poniżej.

Jestem freelancerem z kilkuletnim doświadczeniem w projektowaniu i wdrażaniu stron WordPress. Każdy projekt zaczynam od pytania, co musi być na stronie, żeby użytkownik podjął decyzję – i równie ważnego pytania, co można usunąć, żeby nic mu w tym nie przeszkadzało.