Strona firmowa ma wiele zadań naraz. Przedstawia firmę, opisuje wszystkie usługi, buduje markę, odpowiada na pytania różnych grup odbiorców jednocześnie. To uzasadnione, ale ma swoją cenę – użytkownik, który przychodzi z konkretnym pytaniem, musi sam znaleźć to, czego szuka, wśród wszystkiego innego.
Strona pod jedną usługę działa inaczej. Ma jeden cel, jednego odbiorcę i jedną decyzję, do której prowadzi. Nie ma nic zbędnego, nie ma rozproszenia, nie ma momentu, w którym użytkownik zastanawia się, czy to właściwe miejsce. Albo jest dla niego, albo nie jest – i powinien się o tym dowiedzieć w pierwszych sekundach.
To jest właśnie siła takiej strony. Nie szerokość oferty, ale głębokość skupienia na jednej rzeczy.
Zanim powstanie projekt, musi być jasne, dla kogo jest ta strona
Projektowanie zaczyna się od pytania, które większość pomija: kto konkretnie trafi na tę stronę? Nie klient w ogóle – konkretna osoba, z konkretnym problemem, w konkretnej sytuacji.
Ktoś, kto szuka strony internetowej po raz pierwszy, ma inne pytania niż ktoś, kto ma już stronę i chce ją przebudować. Ktoś, kto wie, czego chce, potrzebuje innych informacji niż ktoś, kto dopiero rozpoznaje opcje. Ktoś z małej firmy patrzy na inne rzeczy niż ktoś, kto prowadzi kilkunastoosobowy zespół.
Odpowiedź na to pytanie determinuje wszystko: co powinno być w nagłówku, jakie obiekcje adresować, jak opisać ofertę, co pokazać jako dowód, że warto zaufać. Strona zaprojektowana bez tej odpowiedzi jest zaprojektowana dla nikogo konkretnego – i trafia do wszystkich tak samo słabo.
Jak przygotować się do stworzenia strony internetowej jeszcze przed startem projektu?
Nagłówek, który mówi wszystko w jednym zdaniu
Użytkownik, który trafia na stronę pod konkretną usługę, jest zazwyczaj w trakcie porównywania opcji. Wchodzi, skanuje wzrokiem górną część strony i w ciągu kilku sekund decyduje, czy zostaje. Nagłówek jest jedyną rzeczą, która może go zatrzymać – albo przepuścić dalej.
Dobry nagłówek na stronie usługowej nie jest hasłem reklamowym. Jest odpowiedzią na pytanie, które użytkownik zadaje w momencie wejścia: czy to jest to, czego szukam? Jeśli nagłówek odpowiada na to pytanie wprost – usługa, dla kogo, z jakim efektem – użytkownik zostaje. Jeśli nie odpowiada, wychodzi i szuka dalej.
Żadna animacja, żadne zdjęcie w tle i żaden efekt parallax nie zastąpi nagłówka, który mówi konkretnie, co firma robi i dla kogo.
Opis problemu, który sprawia, że użytkownik czuje się zrozumiany
Zanim użytkownik zobaczy ofertę, powinien zobaczyć coś innego: opis sytuacji, w której się znajduje. Problemów, z którymi przychodzi. Pytań, które zadaje sobie przed szukaniem wykonawcy. Rzeczy, których chce uniknąć.
Ta sekcja robi coś, czego sama oferta nie potrafi. Buduje poczucie, że firma rozumie, z czym klient do niej trafia – nie tylko co może zrobić, ale dlaczego ktoś w ogóle tego potrzebuje. Użytkownik, który czyta opis swojej sytuacji i myśli tak, dokładnie o to mi chodzi, jest znacznie bliżej decyzji niż ten, który dostaje od razu listę tego, co firma oferuje.
To nie musi być długa sekcja. Trzy, cztery zdania opisujące sytuację klienta przed podjęciem współpracy wystarczą. Ważne, żeby były konkretne i żeby brzmiały jak opis realnej sytuacji, a nie marketingowa fraza.
Oferta opisana z perspektywy klienta, nie wykonawcy
Większość opisów usług mówi, co firma robi. Dobry opis usługi mówi, co klient dostaje. To jest ta sama informacja, ale podana z innej perspektywy – i ta perspektywa robi całą różnicę.
Zamiast projektujemy strony WordPress w oparciu o indywidualny projekt graficzny lepiej powiedzieć: dostajesz stronę zaprojektowaną pod twoją firmę, z przemyślaną strukturą, pełnym dostępem po twojej stronie i bez konieczności wracania do wykonawcy przy każdej zmianie. Jedno opisuje pracę wykonawcy. Drugie opisuje sytuację klienta po zakończeniu współpracy.
Na stronie pod jedną usługę opis oferty powinien być szczegółowy. Co wchodzi w zakres, jak wygląda proces, ile trwa, co klient robi po drodze, a co leży po stronie wykonawcy. Im więcej użytkownik wie przed pierwszym kontaktem, tym mniejsza bariera przed wysłaniem wiadomości.
Potrzebujesz strony internetowej z dobrze opisaną ofertą?
Gdy strona ma wspierać jedną konkretną usługę, liczy się nie ilość treści, ale ich kolejność i rola. Na stronie ofertowej pokazuję, jak wygląda mój model pracy przy tego typu projektach.
Dowód, że to działa – zanim ktoś zdecyduje się zaufać
Oferta może być napisana najlepiej jak się da i nadal nie wystarczyć do podjęcia decyzji. Użytkownik potrzebuje czegoś zewnętrznego – potwierdzenia od kogoś, kto już tę decyzję podjął i może powiedzieć, jak to wyglądało.
Na stronie pod jedną usługę dowód powinien być dopasowany do tej usługi. Nie ogólne opinie o firmie, ale konkretne opinie od klientów, którzy skorzystali z tej konkretnej usługi. Nie portfolio wszystkich projektów, ale projekty z tego samego zakresu, co oferta na stronie. Użytkownik, który widzi projekt podobny do tego, czego szuka, i czyta opinię od kogoś w podobnej sytuacji, ma znacznie mocniejszy powód do zaufania niż ten, który widzi ogólne pochwały.
Jeden konkretny przykład z opisem kontekstu i efektu robi więcej niż dziesięć ogólnych referencji.
Odpowiedzi na pytania, które pojawiają się przed kontaktem
Użytkownik, który doczytał do tego momentu, jest bliski kontaktu. I zazwyczaj ma w głowie dwa, trzy pytania, na które nie znalazł jeszcze odpowiedzi. Ile to kosztuje. Jak długo trwa realizacja usługi. Co się dzieje po wysłaniu wiadomości. Czy jest umowa. Co, jeśli projekt nie pójdzie zgodnie z planem.
Strona, która odpowiada na te pytania przed kontaktem, usuwa ostatnie bariery. Nie musi to być rozbudowana sekcja z pytaniami i odpowiedziami. Wystarczy, że te informacje pojawiają się naturalnie – przy opisie procesu, przy warunkach współpracy, przy wezwaniu do działania.
Użytkownik, który dostaje odpowiedzi bez pytania, nie musi zaczynać rozmowy od rzeczy podstawowych. Może zacząć od tego, co go naprawdę interesuje – i to skraca drogę do decyzji o kilka kroków.
Jedno wezwanie do działania, nie pięć różnych opcji
Na stronie internetowej pod jedną usługę jest jedna decyzja, do której prowadzi cały projekt. Napisz, zadzwoń, wypełnij formularz – jedno z tych trzech, nie wszystkie naraz. Każda dodatkowa opcja rozmywa skupienie i sprawia, że użytkownik musi podjąć dodatkową decyzję zamiast po prostu zrobić ten jeden krok.
Wezwanie do działania powinno być konkretne i powinno mówić, co się wydarzy po kliknięciu. Wypełnij formularz i odezwę się w ciągu jednego dnia roboczego to nie jest agresywna sprzedaż – to informacja, która usuwa niepewność przed ostatnim krokiem. Użytkownik wie, czego się spodziewać, i nie musi się domyślać, co stanie się po wysłaniu wiadomości.
Formularz obok tego wezwania powinien być prosty. Kilka pytań, które dają kontekst do pierwszej rozmowy – nie formularz zbierający wszystkie dane, nie cztery losowe pola bez żadnego kontekstu.
Jak powinna być zbudowana strona usługowa, żeby klient się odezwał?
Strona pod jedną usługę to projekt, który ma jeden miernik sukcesu
Ogólna strona firmowa ma wiele celów i wiele mierników. Strona pod jedną usługę ma jeden: czy użytkownik się skontaktował. Wszystko inne jest wtórne.
Ten jeden miernik upraszcza każdą decyzję projektową. Czy ta sekcja przybliża użytkownika do kontaktu? Czy ten element jest potrzebny, czy tylko zajmuje miejsce? Czy ta treść mówi do właściwej osoby i odpowiada na właściwe pytanie?
Strona, którą można ocenić jednym pytaniem, jest łatwiejsza do zaprojektowania i łatwiejsza do oceny po uruchomieniu. Albo generuje kontakty, albo nie. I jeśli nie – wiadomo, gdzie szukać odpowiedzi.
Jeśli potrzebujesz strony zaprojektowanej pod konkretną usługę
Jeśli masz jedną usługę, na której chcesz się skupić, i szukasz kogoś, kto zaprojektuje pod nią stronę z myślą o konkretnym użytkowniku i konkretnej decyzji na końcu – wypełnij formularz poniżej.
Jestem freelancerem z kilkuletnim doświadczeniem w projektowaniu i wdrażaniu stron WordPress. Zanim zacznę projekt, chcę wiedzieć, kto trafi na twoją stronę i co powinno się wydarzyć po jej przejrzeniu. Od tego pytania zaczyna się każda strona, którą tworzę.