Te elementy na stronie internetowej sprawiają, że użytkownik staje się klientem - Codemove - Tworzenie stron internetowych Onepage, Multipage, Landing page

Te elementy na stronie internetowej sprawiają, że użytkownik staje się klientem

Wejście na stronę to dopiero początek. Większość użytkowników przegląda, czyta i wychodzi bez żadnego kontaktu. Nie dlatego, że oferta ich nie interesuje. Dlatego, że strona nie dała im tego, czego potrzebowali, żeby podjąć decyzję o napisaniu. To jest problem do rozwiązania na poziomie projektu.

Struktura
7 min czytania

Ktoś wszedł na stronę, spędził na niej chwilę i wyszedł. Bez kontaktu, bez zapytania, bez śladu. To nie znaczy, że oferta go nie interesowała. To znaczy, że strona nie dała mu wystarczająco dużo, żeby zdecydował się zrobić następny krok.

Ten moment – między wejściem na stronę a decyzją o kontakcie – jest dokładnie tym, czym zajmuje się dobry projekt. Nie wyglądem, nie animacjami, nie kolorem przycisku. Logiką tego, co użytkownik widzi, w jakiej kolejności i czy po przejściu przez stronę wie wszystko, czego potrzebuje, żeby napisać.

Poniżej opisuję, co musi być na stronie, żeby to się wydarzyło.

Jasna odpowiedź na pytanie, czy jestem we właściwym miejscu

Użytkownik wchodzi na stronę z konkretnym pytaniem w głowie: czy ta firma robi to, czego szukam? Odpowiedź na to pytanie musi być widoczna natychmiast – w nagłówku, w pierwszych zdaniach, bez potrzeby przewijania i szukania.

Jeśli nagłówek jest hasłem reklamowym, które brzmi dobrze, ale nic nie mówi o tym, co firma robi i dla kogo – użytkownik nie wie, czy jest we właściwym miejscu. Jeśli nie wie, zazwyczaj wychodzi.

Dobry nagłówek nie musi być kreatywny. Musi być konkretny. Firma X robi Y dla Z – i tyle wystarczy, żeby użytkownik wiedział, że może zostać i czytać dalej.

Informacja o tym, dla kogo jest ta oferta

Nie każda firma pracuje z każdym klientem. Nie każda usługa jest dla każdego. I użytkownicy doskonale to wiedzą – szukają potwierdzenia, że trafili do kogoś, kto rozumie ich sytuację i pracuje z kimś takim jak oni.

Strona, która mówi do wszystkich, często nie trafia do nikogo. Konkretne określenie, z kim firma pracuje, jakie problemy rozwiązuje i w jakich sytuacjach warto się odezwać, buduje coś ważnego: poczucie, że użytkownik jest we właściwym miejscu i że ta oferta jest dla niego.

To nie jest zawężanie rynku. To jest jasność, która sprawia, że właściwe osoby decydują się na kontakt szybciej i z większym przekonaniem.

Konkretna oferta – nie lista usług, ale odpowiedź na pytanie co dostaję

Lista usług to nie jest oferta. To jest spis tego, co firma umie zrobić. Użytkownik nie szuka spisu umiejętności – szuka odpowiedzi na pytanie, co konkretnie dostanie, jak będzie wyglądał proces i co zmieni się w jego sytuacji po zakończeniu współpracy.

Różnica jest prosta. Lista usług mówi: robimy strony internetowe, projekty graficzne, pozycjonowanie. Oferta mówi: projektuję strony WordPress, które mają przemyślaną strukturę i działają bez konieczności wracania do wykonawcy po każdej zmianie. Jedno jest opisem zakresu, drugie jest odpowiedzią na pytanie, które użytkownik naprawdę zadaje.

Konkretna oferta skraca dystans między wejściem na stronę a decyzją o kontakcie. Użytkownik nie musi się domyślać, nie musi interpretować – dostaje odpowiedź wprost.

Powód, żeby zaufać – zanim ktokolwiek cokolwiek kupi

Zanim użytkownik napisze, musi mieć powód, żeby zaufać. Nie dlatego, że jest podejrzliwy – dlatego, że kontakt z nieznaną firmą jest decyzją, a każda decyzja wymaga jakiegoś oparcia.

Tym oparciem są konkretne rzeczy: zrealizowane projekty, które można zobaczyć. Opinie klientów, które brzmią jak prawdziwe doświadczenia, a nie szablonowe pochwały. Informacja o tym, kim jest osoba lub firma stojąca za ofertą i co ją kwalifikuje do wykonania tej pracy. Czasem jedno zdanie o doświadczeniu i podejściu robi więcej niż strona pełna ogólnych zapewnień o profesjonalizmie.

Zaufanie nie buduje się jednym elementem. Buduje się sumą rzeczy, które użytkownik widzi na stronie – i każda z nich albo zbliża go do kontaktu, albo oddala.

Odpowiedzi na pytania, które użytkownik ma, ale boi się zadać

Każdy użytkownik przychodzi na stronę z obawami. Ile to kosztuje. Jak długo trwa realizacja. Co się stanie, jeśli efekt będzie niezadowalający. Kto odpowiada za projekt i co to znaczy w praktyce. Czy jest umowa. Jak wygląda proces od pierwszej rozmowy do oddania gotowej strony.

Jeśli strona nie odpowiada na te pytania, użytkownik wychodzi z nimi w głowie – i często nie pisze, bo nie chce zaczynać rozmowy od pytań, które mogą sprawiać wrażenie trudnych lub wymagających.

Strona, która z wyprzedzeniem odpowiada na najczęstsze wątpliwości, usuwa bariery przed kontaktem. Nie ma potrzeby domyślania się, nie ma obawy o niezręczne pytania. Jest jasność, która sprawia, że napisanie jest łatwiejsze niż wyjście.

Sprawdź moją ofertę

Potrzebujesz strony internetowej, która ułatwia Twojemu klientowi decyzję?

Dobrze zaprojektowana strona nie kończy się na prezentacji oferty, ale porządkuje cały proces po stronie użytkownika. Sprawdź, jak wygląda moje podejście do takich realizacji i ich planowania.

Prosty i konkretny formularz kontaktowy

Formularz z dwunastoma polami do wypełnienia to nie jest formularz kontaktowy – to jest zniechęcenie do kontaktu. Każde dodatkowe pole to kolejny moment, w którym użytkownik może zdecydować, że to za dużo zachodu.

Ale jest drugi błąd, który pojawia się równie często. Formularz z czterema polami: imię i nazwisko, email, telefon i pole wiadomości – wygląda prosto, ale nie robi nic więcej niż zbiera dane. Użytkownik nie wie, co napisać w polu wiadomości bo pole jest zbyt ogólne, przez co nie pisze wiadomości wcale.

Dobry formularz pyta o to, co jest faktycznie potrzebne do pierwszej sensownej rozmowy. Kilka konkretnych pytań – czym się zajmujesz, czego potrzebujesz, jaki masz budżet – sprawia, że pierwsza wiadomość jest punktem startowym do rozmowy, a nie kolejnym krokiem w zbieraniu informacji od zera. Szczegóły i tak wyjdą podczas rozmowy. Formularz ma jeden cel: sprawić, żeby pierwsze zdanie kontaktu miało jakiś sens.

Tyle samo znaczenia ma to, gdzie formularz się znajduje. Jeśli jest schowany na dole strony i trzeba go szukać, część użytkowników go po prostu nie znajdzie. Kontakt powinien być widoczny w momencie, kiedy użytkownik jest gotowy – a nie tylko na samym końcu.

Jasne wezwanie do działania, które mówi co zrobić

Użytkownik przeczytał stronę, rozumie ofertę, ma powód żeby zaufać. I nie pisze – bo nikt mu nie powiedział wprost, że ma to zrobić i co się potem wydarzy.

Brzmi banalnie, ale brak wyraźnego wezwania do działania to jeden z najczęstszych powodów, dla których strony nie generują kontaktów. Przycisk z napisem wyślij albo kontakt to za mało. Konkretne zdanie – wypełnij formularz i odezwę się w ciągu jednego dnia roboczego – mówi użytkownikowi, czego się spodziewać po kliknięciu. I to wystarczy, żeby usunąć ostatnią wątpliwość przed wysłaniem wiadomości.

Dobre wezwanie do działania nie jest nachalnym komunikatem sprzedażowym. Jest informacją: oto co zrobić i oto co się stanie.

Wszystkie te elementy razem – nie każdy osobno

Sama dobra oferta bez zaufania nie wystarczy. Samo zaufanie bez jasnej odpowiedzi na to, co firma robi i dla kogo, też nie wystarczy. Strona działa wtedy, kiedy wszystkie te rzeczy są na swoim miejscu i każda z nich prowadzi do następnej.

Zazwyczaj nie chodzi o jeden brakujący element. Chodzi o kilka rzeczy jednocześnie, z których każda osobno jest do przeżycia, ale razem tworzą sytuację, w której użytkownik wychodzi bez kontaktu – i nikt nie wie dlaczego, bo strona przecież wygląda dobrze.

Dlatego projekt strony zaczyna się od pytań o użytkownika, a nie od wyboru kolorów.

Jeśli chcesz strony, która faktycznie generuje kontakty

Jeśli zależy ci na stronie, która nie tylko wygląda dobrze, ale prowadzi użytkownika do konkretnej decyzji – wypełnij formularz poniżej.

Jestem freelancerem z kilkuletnim doświadczeniem w projektowaniu i wdrażaniu stron WordPress. Zanim zacznę projekt, chcę wiedzieć, kto trafi na twoją stronę i co powinno się wydarzyć po jej przejrzeniu. To jest punkt startowy każdego projektu, który prowadzę.