Zanim napiszesz - sprawdź, czy jesteś klientem, z którym pracuję - Codemove - Tworzenie stron internetowych Onepage, Multipage, Landing page

Zanim napiszesz – sprawdź, czy jesteś klientem, z którym pracuję

Zanim ktokolwiek wypełni formularz kontaktowy, warto wiedzieć jedno: nie pracuję z każdym. Nie dlatego, że jestem wybredny dla zasady. Dlatego, że nieodpowiednio dobrana współpraca kończy się źle dla obu stron - i wolę powiedzieć to wprost na początku.

Obserwacje
6 min czytania

Każdy projekt, który podejmuję, kończy się stroną internetową, za którą ręczę. Nie w sensie formalnym – w sensie praktycznym. Klient może mnie polecić, może wrócić, może pokazać stronę znajomym. To działa tylko wtedy, kiedy efekt jest dobry.

Dobry efekt nie zależy wyłącznie ode mnie. Zależy od tego, czy po obu stronach jest jasność co do celu, procesu i wzajemnych oczekiwań. Kiedy tej jasności nie ma od początku, projekt się komplikuje – i nie ma znaczenia, jak dużo doświadczenia ma wykonawca.

Dlatego przed każdą współpracą sprawdzam, czy ma ona sens. I dlatego część współprac nie dochodzi do skutku. Poniżej opisuję konkretnie, z jakimi klientami nie pracuję – i dlaczego.

Klient, który szuka najniższej ceny

Mam ustalone stawki i nie negocjuję ich w dół. Nie dlatego, że nie chcę być elastyczny – dlatego, że nie ma tańszej wersji projektu, który jest zrobiony dobrze.

Niższa cena oznaczałaby mniej czasu na projekt, tańsze lub gorsze rozwiązania techniczne, pójście na skróty tam, gdzie skrótów nie powinno być. Znam ten efekt – strona wygląda w porządku w dniu oddania, ale zaczyna sprawiać problemy po kilku tygodniach. Klient nie jest zadowolony, nie poleca mnie dalej, wraca do tematu strony szybciej niż powinien.

Jeden standard dla każdego projektu oznacza, że nie obniżam jakości pod budżet. Jeśli moje stawki są poza zasięgiem, lepiej powiedzieć to wprost na początku niż dochodzić do tego w połowie rozmowy. To uczciwe dla obu stron.

Klient, który potrzebuje strony na już

Wiem, ile czasu zajmuje zaprojektowanie i wdrożenie strony zbudowanej pod konkretną firmę – ze strukturą, ze strategią, z przemyślanym układem treści. I nie jest to na pewno tydzień (lub nawet mniej) jeśli projekt ma być zrobiony tak jak powinien.

Jeśli ktoś szuka wykonawcy, który dostarczy gotową stronę w kilka dni, to nie będę tą osobą. Biorę odpowiedzialność za każdy etap procesu i nie skracam go dlatego, że termin jest pilny. Pośpiech w projektowaniu stron wychodzi w tym samym miejscu co pośpiech w każdej innej pracy wymagającej uwagi – w jakości efektu końcowego.

Pilna potrzeba to zrozumiały powód, ale nie jest argumentem za tym, żeby zrobić coś gorzej. Jeśli termin jest kluczowy, warto to powiedzieć na początku rozmowy – wtedy można uczciwie ocenić, czy współpraca w ogóle ma sens.

Klient, który wie lepiej jak zaprojektować stronę

To jest jeden z trudniejszych punktów do napisania, bo łatwo go źle zrozumieć.

Słucham klientów. Zależy mi na tym, żeby strona odpowiadała na ich potrzeby, żeby trafiała do ich odbiorców, żeby była zgodna z tym, czym firma faktycznie jest. Opinie, korekty, uwagi – to jest normalna część procesu i bez nich projekt nie mógłby powstać.

Ale jest różnica między uwagami klienta a sytuacją, w której klient proponuje rozwiązanie, o którym wiem, że nie zadziała w jego konkretnym przypadku. Tworzę strony od lat. Kiedy proponuję jakieś rozwiązanie, to dlatego, że wiem, że będzie działać – nie dlatego, że tak jest mi wygodnie. Jeśli klient na każdym etapie chce iść w innym kierunku niż ten, który wynika z doświadczenia i analizy jego sytuacji, projekt przestaje mieć sens dla żadnej ze stron.

Współpraca działa wtedy, kiedy jest zaufanie w obie strony. Ja ufam, że klient zna swoją firmę. Klient ufa, że ja wiem, jak zaprojektować dobrą stronę.

Klient, który nie dotrzymuje ustaleń

Rozumiem, że życie jest nieprzewidywalne. Coś wypada, termin się przesuwa, materiały są gotowe później niż planowano. To jest normalne i nie stanowi żadnego problemu, jeśli ktoś o tym informuje.

Problem jest gdzie indziej.

  • Kiedy umawiamy się na konkretny termin i trzeba się upominać, żeby cokolwiek dostać.
  • Kiedy projekt stoi w miejscu, bo nikt nie odpowiada na wiadomości.
  • Kiedy po tygodniu ciszy pojawia się krótka odpowiedź, która nie wnosi niczego do sprawy.
  • Kiedy trzeba osobno przypominać o materiałach, osobno o płatności, osobno o podpisaniu umowy.

Wystarczy jedno zdanie – że materiały będą do końca tygodnia, że coś wypadło, że potrzeba więcej czasu. To jest wszystko, czego potrzeba, żeby projekt szedł dalej. Brak komunikacji spowalnia pracę i sprawia, że projekt traci tempo, które potem trudno odbudować.

Sprawdź moją ofertę

Szukasz współpracy z jasnymi zasadami?

Dobrze dopasowany projekt zaczyna się od jasnych zasad i podobnego podejścia do współpracy. Zobacz, jak wygląda mój sposób pracy, zakres realizacji i dla jakich firm ten model ma sens.

Klient, który chce strony na gotowym motywie lub w technologii, w której nie pracuję

Potrafię zrobić stronę na gotowym motywie. Technicznie nie jest to żaden problem. Ale nie jest to standard, w którym pracuję – i nie zamierzam go obniżać, nawet jeśli klient byłby z efektu zadowolony.

Gotowe motywy narzucają strukturę, ograniczają kontrolę i wloką za sobą nadmiar funkcji, których nikt nie potrzebuje. Strona zbudowana na motywie może wyglądać dobrze, ale ma wszystkie ograniczenia, o których piszę w innych miejscach na tej stronie. Skoro wiem, że istnieje lepsze rozwiązanie, nie mam powodu, żeby proponować gorsze – tylko dlatego, że klient o nie prosi.

Jeśli ktoś ma konkretne oczekiwania technologiczne, które są poza zakresem mojej pracy, lepiej powiedzieć to na początku i poszukać kogoś, kto w tej technologii pracuje.

Klient, który chce poprawić stronę zrobioną przez kogoś innego

Nie poprawiam stron po innych wykonawcach. To nie wynika z braku chęci pomocy – wynika z doświadczenia.

Jeśli strona wymaga poprawek, to zazwyczaj oznacza, że jest zrobiona w sposób, który generuje problemy. Dobrej strony poprawiać nie trzeba. Zrozumienie, co autor takiej strony miał na myśli, co zostało zmienione ręcznie, co jest wtyczką, a co częścią motywu, co można ruszyć bez ryzyka, że coś się posypie – to jest proces bardziej skomplikowany i czasochłonny niż postawienie nowej strony od zera i zrobienie jej porządnie.

Jeśli masz stronę, która nie działa tak jak powinna, chętnie porozmawiamy. Ale rozmowa będzie o nowej stronie, a nie o ratowaniu starej.

Jeśli po przeczytaniu tego nadal chcesz się do mnie odezwać…

To dobry znak.

Jeśli wiesz, czego potrzebujesz, rozumiesz, że dobra strona wymaga czasu i odpowiedniego budżetu, i szukasz kogoś, kto podejdzie do projektu poważnie od pierwszej rozmowy – wypełnij formularz poniżej.

Jestem freelancerem z kilkuletnim doświadczeniem w projektowaniu i wdrażaniu stron WordPress. Przed każdym projektem chcę wiedzieć, czego potrzebujesz i czy będę w stanie to dobrze zrealizować. Jeśli tak – robimy to raz i porządnie.